![]() OFICJALNA STRONA ZESPOŁU |
| Tak, wiemy, że niektóre z tych tekstów to dziś obciach, co jednak nie zmienia wartości tych bardziej wartościowych. A od grzechów dzieciństwa uciec się nie da :)
Discopolo Wiosna Wacek Disco Killer Bestia Terrorysta Zombi Gumiś Satanista Dlaczego Walka Prawda Sędzia Infekcja Siekiera Nadejdzie taki dzień (Starość) Raper Zło Pociąg-widmo Heretyk Discopolo 1. O miła moja, czy wciąż jeszcze mnie kochasz? Przypomnij, przypomnij, przypomnij chłopca se! Mam nowe kowbojki, weźmie cię zazdrocha Gdy tylko, gdy tylko, gdy tylko ujrzysz mnie! Ref. Ach czy pamiętasz te wakacje i plażę, Tak wtedy, tak wtedy bliską byłaś mi! Obiecaj, że gdy tylko, gdy tylko się pokażę Dasz mi co wtedy dałaś mi! 2. Już tylko tydzień i znów będę Przez dzień cały widzieć cię Czekaj cierpliwie, na pewno przybędę Jak tylko, jak tylko wypuszczą mnie! Ref. 3. Usycham z tęsknoty, moja kochana Czy też do mnie tęsknisz moja mała? O niczym innym nie myślę od rana Tylko o widoku twojego ciała Ref. 4. Już jadę, już pędzę dziewczyno ma Nie ucieknie przecież co ma odwlec się Zaczekaj na mnie, zrobimy bara-bara Tylko (kurwa) Maryśka nie puszczaj się! Ref. 5. Wjechał pociąg na stację i ja też wjechałem Maryśka się cieszy ,mi też dobrze jest Pociąg ruszył dalej ja jednak zostałem "TERA MARYŚKA PRZEZ MIESIĄC TO BĘDZIESZ INO SUFIT ŁOGLĄDAĆ!!!" "Wiosna" 1. Idzie wiosna idzie wiosna cała ludzkość jest radosna Kupię piwo i dwa wina i pójdziemy szukać skina Ref. Poczuj w sobie wielką siłę, słonko świeci żyć się chce Łyse chwasty czas wyrywać, w naszym ogródku praca wre! 2. Dzisiaj piękna jest pogoda paszoł z budy, szkoda dnia Łyczek winka siły doda potem idźmy na skina! Ref. 3. Słonko świeci, słonko świeci na porządki przyszedł czas Trzeba spalić stare śmieci, będzie czysto wokół nas! Ref. "Wacek Disco Killer" 1. Dziewczyny wesoło wybiegły z dyskoteki\ zapaliły papierosy wyciągnęły flaszki Zarwę tą cycatą a kumpel tą rudą\ pójdę se z nią w krzaki i wjadę między uda Ref. Zarwie każdą laskę i każdemu wleje Wacek Disco Killer postrach w wiosce sieje x2 2. Lecz wtem! Kurwa mać, jej szczon idzie tu\ hej chłopaki, kupą do mnie trzeba wjebać mu No, sam się prosiłeś niedomyty chamie\ to jest teraz moja dupa, one lecą na mnie Ref. 3. Przyjechał z innej wiochy i już dostał w machę\ z okazji zwycięstwa stawiam wszystkim flachę A jutro znów na disco, zabawa jest w remizie\ jestem Disco Killer i zarywam cizie! Ref. Przyjechała banda lujów z Dolnej Mszany wkrótce\ dorwali Killera a byli po wódce Wpierdal dostał, taki że chyba już tera\ nie rozpozna nikt w wiosce Wacka Killera! "Bestia" 1. Poczciwy człowieku żyjący na ziemi\ czy myślisz że pewny jest twój los? Bestia wkrótce dopadnie ciebie\ ona jest w tobie i wokół cię Ref. Bestia, straszna bestia, to jest Bestia straszna Bestia! Strzeż się człowieka, bo to Bestia, straszna Bestia, straszna Bestia! 2. Zwierzęcy instynkt pragnie krwi\ zabija gdy może i kiedy chce Życie mniej warte od pieniądza\ dla niego wszystko zrobi się Ref. 3. Bestia gdy syta cicho siedzi\ potulna chimera w strzępach ciał gdy czegoś braknie lub coś grozi\ gotowa zabijać aby żyć! Ref. 4. Dwaj przyjaciele od lat stu\ jednemu lepiej wiedzie się Drugiego zazdrość opętała\ krwią brata splamił ręce swe! Ref. 5. Strzeż się człowieka bo to Bestia\ Bestia co wielką władzę ma Człowiek to Bestia, człowiek to Bestia\ bój się człowieku i popraw się! Ref. "Terrorysta" 1. Narodził się gdzieś daleko na Wschodzie\ w miłości Allacha wychowany był Żyjąc w biednym uciskanym narodzie\ od zawsze wiedział po co żył Gdy dorósł karabin dostał do ręki\ by wśród niewiernych szerzyć śmierć Rodzice do Boga składali dzięki\ że takiego syna pozwolił im mieć Ref. Terrorysta! Terrorysta! Terrorysta! Terrorysta! 2. Stał się narzędziem w rękach fanatyków\ którzy w imię wiary chcą zawojować świat Poczciwy muzułmanin wziął bombę i zapalnik\ ostatni posiłek przed podróżą zjadł Pomodlił się pobożnie wsiadł do samolotu\ co pasażerów trzystu wiózł Zdetonował bombę teraz jest już w niebie\ biedni ludzie domu nie zobaczą już Ref. 3. Nieważne czy to Irak Azja czy Europa\ w każdym miejscu świata problem ten jest W każdym miejscu świata może czaić się ten\ co dla swojej sprawy zabijać chce Nikt nie jest bezpieczny terror dotrze wszędzie\ I po trupach do celu będzie szedł Trudno go pokonać bo on walczyć będzie \dopóki sprawy nie osiągnie swej Ref. 3. Niech więc się dowiedzą wszyscy terroryści\ Ze cel nie uświęca środków tak jak tego chcą Że przemoc rodzi przemoc a kto mieczem wojuje\ ten zapłaci za to swoją własną krwią! I niech się(kurwa)dowiedzą wszyscy politycy\ co narody wbrew ich woli gnębią Dopóki nie dacie ludziom wolności oni w jej imię każdą zbrodnię spełnią "Zombi" 1. Idę nocą przez nagrobki cmentarzysko żyje\ spośród mogił znów wystaje jakaś znana twarz I Nomine Dei Nostri chwyta mnie za szyję\ i do ucha zduszonemu czule szepce tak: Ref. Król ciemności żyje w nas\ nie pozwala paść Życie tylko jedno masz\ ON ma żyć twych garść! 2. Gdy wyrwałem się już z objęć przeklętego czarta\ wciąż uciekam, wtem upadłem, połamałem krzyż Chcę się zerwać nie potrafię, siła nic nie warta\ COŚ dopada mnie i krzyczy jak poprzedni raz: Ref. 3. Demon puścił mnie i odszedł gdzie mogiła żyje\ leżę krew pulsuje w żyłach, nie mam siły wstać Nagle jakaś pięść potworna zgniata mnie jak żmiję\ jak za mgłą już widzę obraz, Chrystus krzyczy tak: Ref. "Gumiś Satanista" 1. Gumiś wyszedł z chatki\ Chlorek jego imię\ idzie nóż naostrzyć\ ktoś od noża zginie! Ref. Gumiś, Gumiś, Gumiś- satanista! Wielka ofiar jest jego lista! Gumiś, Gumiś, Gumiś- chuligan! Brzemię wielu ofiar na sobie dźwiga! 2. Gumiś jest już w domu\ chowa nóż przed mamą\ idzie zabić kozę\ tę ofiarę daną! Ref. 3. Gumiś wiąże kozę\ nóż złowieszczo lśni\ podniósł go do góry\ już nie liczy dni! Ref. 4. Gumis zabił kozę\ z kozy krew tryska\ zabił ją gumiś\ Gumiś Satanista! Ref. 5. Gumiś się uśmiechnął (ha ha !) \ wytarł krew na ręce\ "Chcesz, mój panie ofiar? Dam ci tych kóz więcej!" Ref. 6. Morał taki\ z tej bajeczki jest\ nie zabijaj kozy\ jeśli mleko chcesz! Ref. "Dlaczego" 1. Ja niesłusznie zostałem skazany\ w dobrej wierze walczyłem ze złem Chciałbym w końcu dowiedzieć się dlaczego\ za te zbrodnie skazano właśnie mnie Ref. Kto uczynił ciebie władcą abyś mógł powiedzieć odbieram twe życie Kto uczynił ciebie bogiem abyś mógł uciszyć duszy mej wycie?!! I dlaczego powiedz ,dlaczego zabijasz mnie Ukradłeś stwórcy jego władzę i kara za to nie minie cię 2. Czas jest jak lont i pali się szybko\ i tak jak piaskiem go nie zasypiemy Ugasić tylko nasza śmierć go może\ wszak w obłudzie i kłamstwie żyjemy Ref. 3. Wkrótce potężne wichry śmierci \wypełnią nasze płuca Bogowie się śmieją, więc weź \ ostatni oddech i zaśnij na wieki "Walka" 1. Żyjesz spokojnie i gówno cię obchodzi, co złego innym dzieje się Na pewno wiesz lecz boisz się powiedzieć, że ten cały świat równo wali cię Co z tego że twój Brat na dno stacza się, ktoś umiera z głodu komuś gardło rżną (Ty)jesteś bezpieczny w swoim ciepłym domu i tylko i tylko dbasz o dupę swą!!! Ref. 2. Rozejrzyj się dookoła, tyle wszędzie zła ,a ty, tchórzu ściemniasz że wszystko jest O.K Każdy człowiek odwagi choć trochę w sobie ma, więc pokaż, że też masz i walcz w sprawie tej! Nadszedł już czas by wyniszczyć zło, pomóc biednym ludziom, stawić czoło złym Dość już przekrętów, dość już pustych haseł, słowa były wczoraj przyszedł czas na czyn! Ref. Walcz-ze złem !Walcz-tego chcę !Walcz-nie bój się !Walcz!!! 3. I nie pieprz że nie możesz albo nie masz sił, by tym co cierpią coś z siebie dać Ty boisz się wystąpić przeciwko światu i pokazać innym na co ciebie stać, Rozwal mur co od bliźniego dzieli cię, wyciągnij swą dłoń i powiedz: >>wstań<< Bij każdego kto przeszkodzić chce, wyjdź na ulice i walcz ze złem! Ref. Walcz-ze złem! Walcz-tego chcę! Walcz-nie bój się! Walcz!!! "Prawda" 1. Zatrzymać czas, lub cofnąć go do tyłu Okrążyć świat jak próbowało wielu Nauczył żyć ludzkość nieprzebłaganą Ochronić ją przed upadłości bramą Ref. Mieć potęgę tak jak bóg Móc potrafić sprawić cud Jedną z prawd tych, które są Wybrać dobrą, nie tą złą 2. Ukoić ból spleciony czasem życia Chcąc wiedzieć jak uwolnić go z ukrycia By dobrze żyć musimy to ocenić Życie jest piękne jeśli nie chcesz tego zmienić. Ref. Mieć potęgę... 3. Za trzysta lat ktoś w końcu to zrozumie I powie jak mogli żyć ci ludzie Zrozumcie więc me prośby i błagania Zatrzymać czas należy bez wahania "Sędzia" 1. Leżysz agonalnym spowity bólem Mrok zasnuwa oczy śmierć wkrótce nadejdzie Byłeś bezlitosnym tego świata królem Teraz w sromocie i hańbie umrzeć tobie przyjdzie Ciemna izba i ten smród gnijących ścian Robactwo już próbuje czy smakować będziesz Tak, wielki z ciebie był kiedyś pan Teraz w hańbie i sromocie odejdziesz Nie wiesz co będzie po tamtej stronie Wątpliwość piecze bardziej niż męki konania Tak, siedziałeś kiedyś na swym złotym tronie Dziś została ci tylko nędza umierania Ref.(2x) Przypomnij sobie wszystkie grzechy, bo Sędzia nadchodzi Nadszedł czas by zapłacić za winy ,Sędzia czeka Koniec życia ,nie można się już cofnąć ,wyrok wydany Przeklęta duszo żegnaj się z nadzieją ,sąd nieubłagany! 2. Co z twymi przyjaciółmi, gdzie twoje kobiety Z którymi lubieżne orgie odczyniałeś? Prysło twoje szczęście zniknęło niestety Bo swą czarną dusze diabłu zaprzedałeś! Każdy ma swój dzień w życiu jeden całym Kiedy wszystkie ziemskie układy zawodzą Wówczas widzisz siebie jakim jesteś małym Wówczas twoje myśli płody strachu rodzą W tym dniu ostatnim jedynym kogo spotkasz Będzie Sędzia straszliwy ,Sędzia sprawiedliwy I tak jak w twarz rzucona twoją potwarz Zabrzmi: "Wyrok śmierci ,łotrze niegodziwy!" Ref. 3. Już nawet ksiądz z ostatnim namaszczeniem nie splugawił się wejściem w twoje grzeszne progi Otoczony śmiechem i ludzkim złorzeczeniem Do ostatniej swego życia szykujesz się drogi Już tam Sędzia rozważa żywot twój robaczy Widzi tylko grzechy bo miłość nie znana I znakiem przekleństwa na wieczność ciebie znaczy Oddaje lichą duszę we władanie Szatana Okaż skruchę człowieku chociaż w tej godzinie Nim czas w proch obrócić zdoła twoje kości O niepokorny! Kara cię nie minie Dla takich jak ty Sędzia bez litości! Ref. 4. Już tabun diabłów o duszę twą walczy Już zaparzony kocioł z siarką świeżą Wkrótce zakończysz żywot swój tułaczy Już zębate łoże na twe członki mierzą I zamglone mgłą śmierci niezdatne do niczego Już oczy w głąb czaszki obrót wykonują Wtem gromada wchodzi i wpół zesztywniałego Z objęć śmierci cudem szczęśliwie ratują Żyjesz ,lecz życie to najgorsza kara Bo wiesz już co czeka na cię z drugiej strony Pomóc może tobie tylko jedna wiara Na nic przyjaciele ,na nic złota tony Ref. 5. Bo Sędzia wciąż patrzy i dowody zbiera By skazać lub uniewinnić w imię Trybunału Skazanego z ziemi bez litości ściera Pracuje bez ustanku ,chociaż pomału Sędzia zna tylko wyroków dwa rodzaje Niewinny czy winny-dowiedzie bezsprzecznie Niech się strzeże ten ,kto skazanym zostaje Dla niego śmierć ,dla niego męki wieczne Bez szans komu goryczy kielich wypić każe Bez szans kto się potęgi majestatu nie boi Win tych najcięższa pokuta nie zmaże Duszy potępionej wrzasku nie ukoi Ref. "Infekcja" 1. Mieszkasz w swym domu nikogo się nie boisz Chodzisz na siłownię , alkoholem stresy koisz Nie wiesz jednak że jesteś ofiarą Tysiące mikrobów chce posiąść twoje ciało W każdym twym kawałku nawet gdy nie boli Czai się na ciebie Escherichia coli Trichomonas vaginalis i nie ma już erekcji Pamiętaj jedno : nie ustrzeżesz się infekcji! Ref. INFEKCJA! 2. Szukając pomocy idziesz do doktora Pod wpływem wirusów zniknęła z mózgu kora Żółtaczka pożera ze smakiem twą wątrobę Nie ma ratunku na twoją chorobę Grzybica stóp rozrasta się potwornie Czynisz wszystko by robiła to wolniej Co chwila garściami łykasz tabletki Wszystko po to ,by pozbyć się infekcji Ref. 3. Nic nie pomaga ,ta wojna jest zbyt sroga Pozostaje tobie tylko modlić się do Boga Bo do mikrobów dotarli przyjaciele Owsik i tasiemiec od dzisiaj co niedzielę Próbujesz jeszcze wytruć je gazem Nie uda ci się to nawet i za setnym razem Bakterie ,pierwotniaki udzieliły tobie lekcji zapamiętaj słowa: nie zwalczysz infekcji! Ref. "Siekiera" 1. Zabiłeś dzisiaj człowieka niewinnego W porywie gniewu siekierą go zabiłeś Na dwie połowy rozłupałeś czaszkę jego Zakrwawioną siekierę w krzaki wyrzuciłeś Zdławiony przerażeniem ,zlany zimnym potem Uciekłeś ,a wiatr wył w gałęziach nagich drzew Deszcz ohydny kapał na twoja kapotę A wśród jęków burzy taki niósł się śpiew Ref. Bo siekiera to narzędzie twej zbrodni To siekiera która człowieka zabiłeś To siekiera co powraca ,by rąbać cię po szyi To siekiera którą ty sam stworzyłeś! 2. I zapomniałbyś pewnie o tej całej sprawie Gdyby nie koszmar ,co dręczy cię nocami Krwawe ostrze siekiery leży na murawie Nagle wstaje i goni cię pomiędzy drzewami Uciekasz przez las ciemny jak cmentarz opuszczony Wtem padasz i widzisz ostrze co się zbliża Tnie cię na części ,już jesteś podzielony Widzisz swe kawałki i głos jak ze spiża... Ref. 3. Już dość takiego życia ,już dość masz siekiery Którą widzisz wszędzie i o każdej porze Nie mogąc znieść winy strzeliłeś z giwery Twoje biedne ciało odpocząć już może Lecz twa grzeszna dusza nie zazna spokoju Siekiera jest ostra i tnie bardzo chętnie Tyle czasu spędzisz zadając ból w znoju Aż na swoich kościach stępisz ją doszczętnie "Nadejdzie taki dzień (Starość)" 1. Twe nogi ciężkie jak ołów, który spętał twój umysł pozbawił myślenia Ręce twe drżą wzrok twój błądzi, potworny ból pali wnętrzności Twe ciało w konwulsjach skręcone, twoja twarz cała w strupach Wątroba gnije a z płuc powietrze potwornym odorem wraz z duszą ulata Ref. Kiedyś nadejdzie taki dzień, gdy ciało twe posłusznym nie będzie Gdy ból sprawi, że zwątpisz co jest po tamtej stronie Wówczas ujrzysz swe życie jak wielką orgię ze złem I przerażenie ściśnie ci krtań i odejdziesz by spotkać się z Prawdą 2. Więc myśl o tym co będzie ,dopóki mózg twój jest cały Dopóki ręce twe mogą wyciągnąć twą duszę z otchłani Wkrótce może być za późno, jutro nawet za chwilę Może nadejść twój czas, Najstraszniejsza nadchodzi Ref. 3. Ja wiem żeś ty młody, lecz czy od środka Robactwo cię toczy cały gnijesz, rażona trądem istota człowieczeństwa Obetnij swe członki jeśli przyczyną są trądu Choroby ciała się leczy, trąd wieczny zaś tylko w ogniu! Ref. "Raper" 1. Szedłem raz ulicą szeroko jak tir\ bo wiedziałem, że żaden nie podskoczy mi z beer To było moje miasto ,ja rządziłem tu\ mówili o mnie wszyscy >>nie podskakuj mu<< Idę sobie spoko przez ulicę tą\ nagle z bramy pięciu gości idzie w stronę mą Jeden kafar pyta: >>czy na fajki dasz? <<mówię:>> spadaj chuju<< dostałem lufę w twarz Ref. Hey,ho,this fuckin' guy I wish you dead on your fuckin' shit!x2 2. Zdziwko mię chapnęło bo w dzielnicy mej\ już nie rządzę ja, lecz jakiś podły gej! Poszedłem z tym do kumpla, bo kumpel ma tatę\ a tata ma trzy dany w Oyama Karate Wzięliśmy kastety, pałki i noże\ dorwaliśmy razem kafara na dworze Wpierdal dostał równy, leży już w klinice\ znowu trzymam w strachu calutką dzielnicę Znów chodzę szeroko a jak ktoś podskoczy \ ożenię mu kastet z sierpa między oczy! Ref. "Zło" 1. Czuję bliską śmierć, patrz, obejrzyj się\ nóż już w sercu tkwi wokół pełno krwi To morderca znów wyszedł w ciemną noc \aby szerzyć strach, znów ofiara drży Ref. Dlaczego zabija, czy nie dość już zła\ to jest tylko objaw zła które w nas trwa Dlaczego zabija nie zważa na łzy\ to też twoja wina ty też jesteś zły! 2. Czarne drzewo już zgniło aż po pień\ z wierzchu piękne, a w środku puste jest Lecz owoce też rozkładają się\ zbrodniarz tak jak my psuje się od zła Ref. 3. Za te zbrodnie też odpowiadasz ty\ to owoce zła, które siedzi w nas Więc nie zdziwcie się, gdy pewnego dnia\ ktoś napadnie was w serce wbije nóż! Ref. 4. Zepsuci do dna wpierw poprawmy się\ potem walczmy ze złem co szerzy się Dla mordercy kat ,precz ze wszelkim złem\ oczyścimy świat z brudu krwi i łez! Ref. "Pociąg-widmo" 1. Przeklęta idea przychodzi, obraca nas przeciw sobie To pociąg-widmo wojenne, w wagonach niesie nienawiść 2. Gdzie dotrze zostawia bagaż zbędnej zazdrości i sporu Płacić nie muszą więc biorą i zaraz poleje się krew! 3. Dziś szatan świętuje swój tryumf pociąg może dotrzeć i tu Poruszy całe narody, ratunek jest jeden, ja wiem 4. Wyniszczmy te tory które przynoszą nam myśli zgubne Połączmy się w jedną całość, niech pociąg pędzi donikąd... Heretyk 1. Mieszkasz na tym świecie, masz wszystko co trzeba Nic cię nie obchodzi że wokół tyle zła Dawno zapomniałeś, co to znaczy miłość Nikomu nie wadzisz, zatem dobrze jest lecz Wtem przychodzi ktoś kto mówi tobie że Łajdakiem jesteś i złość ogarnia cię Nie lubisz w życie twe, gdy ktoś wpierdala się Gdy nawet rację ma i pomóc tobie chce Ref.( x2) Nie lubisz gdy ktoś inne zdanie ma na temat Prawda kłuje w oczy i niszczy życie twe Więc trzeba go wyniszczyć on jest niebezpieczny Bo mówi co innego - heretyk 2. Dosyć tego już, daleko zbyt to jest By przymknąć oko na ten bolesny fakt, Ten koleś obdarł cię z resztek złudzeń twych I wszyscy widzą, że bydlę z ciebie jest! Zabić musisz go, narzędzie bierzesz więc Do piekła wracaj tam gdzie miejsce twoje jest I dziś zabiłeś go lecz yuczro ciebie on Bo i tak każdy zna o tobie prawdę złą Ref. Bo to najgorsza rzecz - do błędu przyznać się Najtrudniej, gdy twój grzech ktoś wypomina ci Więc szanuj innych głos, a zwłaszcza wtedy gdy W zatwardziałości swej po uszy same tkwisz Więc tolerancję ćwicz - to w życiu ważna rzecz I dzięki temu ludzie znosić będą cię Od prawdy nie uciekniesz - i tak dopadnie cię I jak nie dziś po śmierci będzie męczyć cię |